Dzisiaj trochę inaczej. O broni palnej, o strzelaniu, o ochronie i wojsku w Izraelu.

Prawie każdy kto zna mnie prywatnie wie, że lubię strzelać. Pistolet, karabin, wiatrówka. Wszystko wchodzi w grę. W lesie, na opuszczonym placu zabaw, na strzelnicy, na zawodach – dziś po części o tym.  Strona odnosi się do podróży, jednak nie jedną pasją człowiek żyje 😉

 

12778981_850512058404013_3060594140878418248_o

 

 

Wojsko

W styczniu tego roku wybrałam się do Izraela – kraju, którego siły zbrojne stanowią 11. siłę militarną na świecie, z rocznym budżetem na cele obronne w wysokości 15 mld dolarów. Którego Siły Powietrzne uchodzą za jedne z najlepszych sił powietrznych świata. Kraju, gdzie wiele osób nosi na ulicy broń. Gdzie na każdym rogu można spotkać wojsko/ straż graniczną z karabinami, a każdy parkingowy ma obowiązkowo pistolet. Kraju, gdzie wchodząc do centrum handlowego musisz wyciągnąć sprzęt elektroniczny, zdjąć plecak/ torebkę i przejść przez bramkę.

Szykując się do wyjazdu obawiałam się bardziej brudu, braku atrakcji i niezbyt ciekawego miasta niż wszechobecnego widoku broni. Ten fakt bardziej mnie zaciekawił, sprawiał że chciałam zobaczyć to na własne oczy.
Nie można porównać Izraela do Polski pod tym względem. Tam wszystko przedstawia się i wygląda inaczej. Od razu mówię – ja czułam się tam bardzo bezpiecznie.

hrey

 

Jak wygląda aktualna sytuacja bezpieczeństwa w Izraelu?

Na północy od października trwa konflikt. W wyniku ataków palestyńskich nożowników zginęło 28 Izraelczyków i dwóch Amerykanów. Izraelskie wojsko zabiło w tym czasie 190 Palestyńczyków.  W zeszłym roku m.in. Jerozolima złagodziła ograniczenia w posiadaniu broni palnej ze względu na ataki terrorystyczne i podwyższone ryzyko. W Izraelu posiadanie broni traktowane jest jako przywilej i wbrew pozorom ciężko było ją dostać, w przeciwieństwie np. do USA, gdzie posiadanie broni jest prawem.

12513863_829160633872489_3525265453319572230_o

 

Czy więc Izrael jest bezpieczny?

Odpowiedź nie może być w tym przypadku jednoznaczna. Konflikt pomiędzy Izraelczykami a Palestyńczykami jest dość wyraźny – zamieszki, strzelaniny – tego nie można zlekceważyć. Sąsiaduje on także z objętą wojną Syrią i Egiptem, gdzie ostatnio dużo się „działo”. Myślę, że wszystko zależy od tego w jakim mieście przebywamy. Na południu znajduje się miasto o nazwie Eilat – jest typowo turystycznym, przepięknym miejscem, gdzie możemy nurkować z delfinami, podziwiać jedną z najpiękniejszych raf koralowych na świecie i dobrze zjeść. Jak już pisałam wcześniej, ja czułam się tam bezpiecznie i bardzo mi się podobało. Padł nawet pomysł aby przeprowadzić się tam na stałe, ale po dłuższym namyśle zmieniłam kraj na inny (nadal blisko Izraela). Na północy – w Tel Awiwie, Hajfie, Jerozolimie itd. trzeba zachować ostrożność, jednak dużo moich znajomych było tam w podobnym czasie co ja i każdy wrócił cały i zdrowy;) Siły zbrojne Izraela  są potężne. Ciężko się z nimi równać i wątpię aby w doszło tam do zagrożenia życia turystów. Wykluczając Jerozolimę i Strefę Gazy – za te miasta nie ręczę.

IMG_9616
Każdy z nas ma swój rozum. Polecam nie sugerować się opowieściami i radami typu: „byłam, nic mi się nie stało to tobie też nic nie będzie”. Bardzo denerwuje mnie takie lekceważące podejście do sprawy, zwłaszcza w przypadku krajów typu: Turcja, Egipt, Belgia, gdzie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zupełnie odradza przyjazd w tamte rejony. Nie mówię teraz o Izraelu, ja pokochałam ten kraj, jednak polecam uważnie śledzić stronę MSZ (www.msz.gov.pl) i samemu zdecydować czy i gdzie się chce jechać/ lecieć.
Kończąc i podsumowując: Izrael jest na swój sposób niesamowity. Przyciąga opowieściami, a zatrzymuje całkiem czymś innym. Jak już raz się tam było – ciężko o nim zapomnieć. I to chyba najlepsza puenta.

12779148_846830608772158_8972377391900983567_o

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail