Załóżmy, że pracujesz, masz za co żyć i mieszkać. Co roku jeździsz nad polskie morze albo wykupujesz wycieczkę z biurem podróży. Nigdy nie szukasz czegoś sam, chyba że pensjonatu w Polsce (góry/Bałtyk). Nie wiesz jak się do tego zabrać. Nigdy nie jeździsz na wakacje więcej niż raz w roku bo cię nie stać. A chciałbyś więcej. Jesteś młody i pragniesz zwiedzać a nie tylko leżeć nad basenem na 10-dniowym urlopie z którego jedyne co pamiętasz to leżaki, drinki i ryba na obiad. Możesz to zmienić, pokażę ci jak…

ttttJeśli jesteś statystycznym Polakiem to pracujesz na etat, twój urlop to 20 dni w ciągu roku. Plus kilka dni, gdy przypadają ważne święta. Skąd więc wziąć czas na wakacje, które trwają dłużej niż dwa tygodnie?

Ano stąd: prawdopodobnie twoje weekendy są wolne. Prawdopodobnie przypadnie ci w roku kilka dni wolnych ze względu na święta. Prawdopodobnie możesz wziąć bezpłatny urlop na kilka dni aby przedłużyć swoją podróż. A może masz mało satysfakcjonującą pracę i nie wiesz co robić dalej? Popracuj kilka miesięcy, pozbieraj kasę i rzuć ją. Wyjedź w podróż póki nie masz zobowiązań które cię trzymają „w ryzach”. Jeśli jesteś młody/ jeszcze się uczysz, znajdziesz inną. A może masz zobowiązania? Wcale nie musisz rzucać pracy, urlop + dni do odebrania + kilka dni bezpłatnego urlopu mogą wydłużyć ci bardzo wakacje.

Kwestia finansowa: na pewno masz na co wydawać pieniądze. Znam jednak dużo ludzi, którzy wydają je bezsensownie na rzeczy typu: dwie pary butów po 300 zł za jedną, trzecia torebka za 150 zł, dziesiąta para spodni, czterdziesta zabawka dla dziecka, kolejny nowy telefon, kolejny nowy gadżet, tablet, kosztowne imprezy. Od razu zaznaczam, że wiem, że to ich sprawa i mogą sobie wydawać pieniądze jak chcą :) Jednak: „Skąd masz pieniądze na podróże?” = „Nie mam nowego tabletu, trzeciej torebki i pary butów”. Wiadomo, zależy ile się zarabia – niektórych stać na wszystko, niektórych nie.

Do tego dochodzi powiedzmy typowa wycieczka na tydzień z biurem podróży: koszt 2300 zł. Za jedną osobę. Powiedzmy, że do Grecji, bo w tym roku była tania. Powiedzmy, że all inclusive, basen i 10 m do plaży. Raj? Nie dla mnie… Posłużę się tutaj cytatem, który idealnie to oddaje.

„Podróże kształcą? Tak, ale tylko wykształconych ludzi. Ludzie jadą do Egiptu, stoją pod piramidami i mówią: Patrz jaka niska, wyższa się wydawała. I to jest koniec refleksji na temat trzech tysięcy lat historii. Jadą do Meksyku i na pytanie „Jak było?” mówią: Meksyk jak Meksyk ciepło było. […]”

Potrafisz opowiedzieć coś więcej o swoich podróżach niż to? Załóżmy, że nie jesteś typowym ignorantem i potrafisz :) Jednak to nie to samo płacić wygórowaną kwotę za wycieczkę dzięki której odwiedzisz tylko swój hotel/ basen/ morze/ kilka zabytków i knajp. Będąc w Grecji lepiej będzie ci zwiedzić na własną rękę co najmniej dwa miasta za jednym razem, popłynąć promem z jednej wyspy na drugą, spróbować lokalnej kuchni zamiast hotelowego jedzenia. Drinki i alkohol za darmo? Rozumiem, że to dużo ułatwia, jednak nie ma nic lepszego niż kupić miejscowe piwo w pobliskim sklepie i udać się na plażę. Wiesz ile kosztują przeloty do Grecji liniami typu Ryanair czy Wizzair? Jeśli jest aktualnie promocja to nawet 200-300 zł za osobę, czasami nawet mniej, czasami trochę więcej. Poszukanie samemu hotelu nie zajmuje mnóstwa czasu. Sprawdzić dostępność pokoi, odległość od różnych miejsc i inne atuty możesz bezpośrednio na stronach typu www.otel.com, www.trivago.pl, www.hotels.com, holidaycheck.pl. A może chcesz przejechać wyspę autem? Nie ma problemu, jest przecież np. www.rentalcars.com/pl.Myślisz, że zgubisz się na miejscu? W Empiku przewodniki po danych krajach kosztują około 20-30 zł za sztukę, znajdziesz tam wiele informacji na temat nocnego życia danego miasta, jedzenia, zabytków, rejsów…

Postawcie chociaż raz na zwiedzanie, wycieczki po górach, długie spacery, odwiedzanie bazarów i korzystanie z urlopu – od razu zmienicie podejście do podróżowania :)

Co najważniejsze takie niezorganizowane wycieczki są wbrew pozorom dużo tańsze niż te z biurem podróży.

SYMULACJA KOSZTÓW:

Znalazłam ofertę w jednym z biurze podróży: przelot na Majorkę + hotel All Inclusive, termin: tydzień,  Ładny hotel, miła obsługa, blisko plaży, dojazd z lotniska zajmuje około 90 min. (dodatkowo płatny), w cenie tenis stołowy, reszta sportów dodatkowo płatna.

cena: 2251 zł za osobę,  4502 zł za dwie. 

Dla porównania moja oferta na tydzień na Majorce: 358 zł za bilety lotnicze w dwie strony, hotel około 600 zł za osobę za siedem noclegów + śniadania wliczone w cenę, umiejscowiony bardzo blisko plaży, z basenem, ładny widok z okna, dojazd z lotniska autobusem za około 20 zł.

cena: 978 zł za osobę, 1956 zł za dwie.

11134060_698685470253340_1113319876275282718_o

Żeby jeszcze bardziej ułatwić:

WYSZUKIWANIE TANICH POŁĄCZEŃ LOTNICZYCH: Niebiańskie Podróże, WizzAir, Ryanair, Flipo

TANIE NOCLEGI: Hotels.com, pl.Otel.com, Booking.com, Trivago.pl, Hrs.pl

TANI DOJAZD: Polskibus.pl, BlaBlaCar.pl

KARTY ZNIŻKOWE: Wizz Discount Club, Euro26

WYNAJEM AUT: Rentalcars.com.pl

Przechodząc do meritum chciałabym zaznaczyć, że nie neguję biur podróży. Na przykład wycieczka do Egiptu dużo bardziej się opłaca z biurem niż na własną rękę. Jednak są kraje do których warto udać się „samemu” i tych krajów jest dużo, jest to np. Grecja, Hiszpania, Malezja, Tajlandia, Kuba i wiele, wiele innych… Do was należy wybór jak spędzicie ten czas. Ja pokazałam tylko jedną z opcji. Wg mnie ciekawszą i po prostu fajniejszą;)

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail