Jak w tytule. Mieszkam w Polsce całe życie i z każdym mijającym rokiem uświadamiam sobie, że powinnam stąd wyjechać jak najszybciej. Ale nadal nie wyjeżdżam. Zapytacie czemu, skoro mi tutaj tak źle? Wcale nie jest mi tutaj źle, po prostu nie jest dobrze.

 

0002NO262DPH9VOS-C116-F4

Na początku wyjeżdżałam z Polski dla zabawy, żeby poznać inny kraj, coś w końcu zobaczyć, „odhaczyć z listy”, dla samej podróży. Teraz wyjeżdżam z Polski aby od niej uciec. Tak, nie podoba mi się tutaj i nic na to nie poradzę.  Wiem, że nie tylko ja mam takie przemyślenia. I wiem także, że jeszcze są pewne sprawy, które mnie tutaj trzymają i dopiero za około dwa lata wyemigruję na stałe.

Oczywiście  dużo z was wyjeżdża nie zważając na żadne zobowiązania, studia, prace, domy na utrzymaniu itd. Też bym tak chciała, naprawdę :) Gdybym dostała dobrą, powtarzam dobrą ofertę pracy za granicą, która pozwoliłaby mi się utrzymać np. w Hiszpanii czy Portugalii, nie wahałabym się. I podziwiam ludzi, którym udało się emigrować i są na tej emigracji szczęśliwi. Zadam może kilka podstawowych pytań, które wyjaśnią choć trochę tok mojego rozumowania.

Co nas trzyma w Polsce?

Ktoś zaraz powie: „wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma”. Nie zgodzę się z tym. Utrzymaj się z emerytury w Polsce. Poślij dziecko do przedszkola, jeśli nie jesteś samotną matką. Żyj za najniższą krajową, skończ studia i nie dostań żadnej pracy w swoim zawodzie bo nie masz znajomości, płać wysokie podatki i kup mieszkanie, spłacając je ledwo przez następnych 30 lat. Bezrobocie w Polsce rośnie z dnia na dzień, sytuacja studentów też nie jest najlepsza: obecnie za wynajęcie pokoju zapłacisz około 700 zł/msc.

Ale miało być o tym co nas trzyma w kraju: przede wszystkim kredyty, rodzina, która nie rozumie twoich planów i nie chce wyjechać, czasami praca, dzieci, które chodzą tutaj do szkoły, strach przed porażką. Bariera językowa. Oczywiście są w Polsce piękne miasta, ładne wsie, piękne góry i morze. No tak, są, ale co z tego.

Czy nie da się z tym nic zrobić? Oczywiście, że się da. Trzeba tylko chcieć. Pomyśl o kraju w którym zawsze chciałbyś/ chciałabyś mieszkać i zadaj sobie pytanie: dlaczego mnie tam nie ma? Dlaczego nie spróbowałem/ nie spróbowałam? Bo jestem za stary/stara? Bo nie znam języka? Bo nie dostanę tam pracy i nie utrzymam mieszkania? Bzdura.

Znam wielu ludzi, którzy cieszą się życiem na emigracji i tym, że nie mieszkają już w Polsce. Spróbowali i udało im się. I nie wracają.

Co mogę zrobić?

Przede wszystkim zastanowić się, czy na pewno chcę wyjechać. I gdzie. Może też: na ile i w takim razie warto się zastanowić po co to robię. Jeśli jesteśmy zdecydowani, ba! Jeśli zawsze byliśmy zdecydowani a coś nas powstrzymywało: nie warto się bać. Życie jest nieprzewidywalne. Nigdy nie wiesz, czy jutro nie potrąci cię samochód, czy ktoś z rodziny nie zachoruje, czy nie zajdziesz przypadkowo w ciążę, czy nie uda ci się zmienić pracy na lepszą/ gorszą… Przykładów są miliony. Każdy wie, że życie to jedna wielka niewiadoma. Zatem jeśli jesteśmy zdecydowani, to co mogę zrobić? Przede wszystkim nauczyć się języka. Podszkolić się, pójść na kurs, kupić kilka książek i płyt, wiadomo że na miejscu podłapie się go szybciej, ale naprawdę warto zacząć uczyć się wcześniej. Poszukaj ofert pracy. Jeśli nie masz możliwości pracy zdalnej, zacznij jak najszybciej się rozglądać. Czy twoje wykształcenie pomoże ci znaleźć zatrudnienie w tym kraju? Może warto wybrać się na jakiś doszkalający kurs? Przejrzyj oferty, sprawdź płacę, najlepiej wyjedź z kimś, aby nie płacić samemu za wynajem mieszkania, bo może cię to przerosnąć. Może masz w tym kraju kogoś znajomego? Jeśli tak, to znaczy że ten ktoś prawdopodobnie tam pracuje: może uda mu się jakoś ciebie wkręcić do pracy? Wiadomo, że po znajomości to wszystko jest możliwe. Co możesz jeszcze zrobić? Uzbieraj trochę pieniędzy. W razie czego i aby zapłacić za pierwszy miesiąc za mieszkanie.  Wiadomo, że w sezonie letnim łatwiej znaleźć pracę, ale też zależy jakie stanowisko cię interesuje. Pieniądze trzeba mieć. Na czarną godzinę, ewentualnie na bilet powrotny, na jedzenie, to oczywista sprawa więc nie ma co dalej o tym pisać. Zastanów się czemu wybrałaś/eś akurat to miejsce? Czemu mieszkanie tam cię uszczęśliwi? Prawdopodobnie z dala od rodziny i znajomych. To dosyć ważna kwestia. Ale czemu by nie spróbować?

 

Co mnie trzyma w Polsce i gdzie chcę wyjechać?

Jestem w trakcie studiów. Nie zrezygnuję z nich, jednakże po licencjacie kończę z tym. Z racji tego, że chciałabym zamieszkać w Hiszpanii, muszę podszkolić język. Póki co wyjeżdżam regularnie co kilka miesięcy i nie powiem, żeby mi to wystarczało, ale każda kolejna podróż utwierdza mnie w przekonaniu, że Polska zdecydowanie nie jest krajem dla mnie. Żeby nie wyjść na jakąś anty-patriotkę. Nie chcę negować tego kraju, po prostu uważam, że tu nie pasuję. Tak samo nie chciałabym mieszkać np. w Anglii, bo bardzo nie podoba mi się ten kraj, przerażająca ilość turystów, klimat, ogólnie krajobraz. To nie tak, że tylko w Polsce mi się nie podoba. Chcę mieszkać w kraju, gdzie jest ciepło, gdzie mogę w ciągu dnia pójść zobaczyć plażę i morze, gdzie moje przyszłe dzieci będą się bawiły na piasku a ja będę najszczęśliwszą osobą na świecie, wiedząc że zapewniłam im i sobie życie, które według mnie będzie lepsze. Nauczą się dwóch języków, a ja podszkolę swój. Nawet jeśli mi się to nie uda, to warto spróbować. Później nawet znajomość języka może mi pomóc, jeśli zdecyduje się wrócić do Polski.

 

Podsumowując

Wiadomo, że nie w każdym kraju będzie lepiej. Są kryzysy, bezrobocia, katastrofy – trzeba to wszystko brać pod uwagę i się z tym liczyć. Nie zawsze się uda. Ale wiem też, że w Polsce żyje się szybko: byle do wypłaty, byle opłacić mieszkanie, ciągle w biegu. Nie wszędzie tak jest.

 

A wy mieszkacie w Polsce? A może poza jej granicami? Co skłoniło Was do wyjazdu?

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail