[EDYTOWANY – zjedź na sam dół]

Dziesięć krajów w dwa lata :)

Listopad 2013 – wtedy pierwszy raz (nie licząc króciutkiego wypadu do Czech 15 lat wcześniej) wyjechałam poza granice Polski. Późno, bo miałam wtedy 21 lat. Padło na Anglię i trzy miasta za jednym zamachem: Londyn, Southend-on-Sea i Greys. Zawsze marzyłam o odwiedzeniu tego kraju. Aż trudno mi uwierzyć, że od tego czasu minęły już dwa lata. Udało mi się zwiedzić Wielką Brytanię, Cypr, Włochy, Francję, Hiszpanię, Niemcy, Czechy, Słowację, Austrię i Węgry. Wiem, że liczba „dziesięć” nie jest jakaś imponująca, ale myślę że jak na początek nie jest źle. W końcu nie liczy się ilość podróży a jakość. To co się z nich wyniosło. Dużo czasu spędziłam na lotniskach, w samolotach, polskichbusach, aucie, autobusach, busach itd. Skupiłam się na zwiedzaniu Europy, na planowaniu, wyszukiwaniu tanich biletów lotniczych, autokarowych, noclegów w hotelach i hostelach… Później założyłam stronę, która działa do dziś i (mam nadzieję) po Nowym Roku doczeka się nowej, innej niż dotychczas, odsłony. Wielu osobom zaczęłam wyszukiwać tanie bilety, pracowałam w biurze podróży. W między czasie kilka razy zmieniałam profesję, nadal studiuję, planuję kolejną podróż, tym razem chyba padnie na Izrael… Zamierzam zmienić trochę kierunek i „wyjść” w 2016 roku poza granice naszej pięknej Europy, przenieść się na chwilę do Azji i Australii. Czy wyjdzie? Zobaczymy. Póki co zbieram pieniądze, szukam okazji, zastanawiam się i czytam inne blogi podróżnicze :) To był chyba dwa najbardziej znaczące dla mnie lata życia. Oczywiście nie obyło się bez porażek i ogromnego pecha, który trzymał się mnie przez kilka ostatnich miesięcy. Zostałam oszukana w jednej z prac i zwolniona o godzinie 23 w dzień swoich urodzin, krótki wypad do Niemiec wyszedł dość słabo (nie zdążyliśmy niczego zaplanować), spłukałam się z kasy, kupno biletów do Izraela musiałam odłożyć (MSZ nie poleca teraz podróży do tego kraju ze względu na sytuację w nim obecnie panującą) – to tylko kilka rzeczy, które się wydarzyły. Reszta nie nadaje się do upublicznienia. Jednak zła passa powoli mija (mam nadzieję), powracam do zbierania kasy na kolejny wyjazd (jest już ok) i kolejną przygodę…

Never ending journey.

 

Poniżej kilka zdjęć z ostatnich dwóch lat:

Włochy, Rzym

10379860_534023166719572_7864035157267816324_o

Niemcy, Berlin

IMG_7308

Węgry, Budapeszt

IMG_7878

Austria, niedaleko Podersdorf am See

IMG_8313

Czechy, jaskinie

IMG_7498

 

Anglia, Greys

 

IMG_1255

Anglia, Londyn

IMG_1322

Cypr, Paphos

Cypr2

Austria, Wiedeń (Prater)

IMG_7824

Niemcy, Berlin

Berlin

Hiszpania, Majorka – Palma de Mallorca

11140159_698579713597249_8149544944476941741_o

Hiszpania, Majorka

1926272_698579603597260_7258918785075685062_o

C.d. Majorki :)

11134060_698685470253340_1113319876275282718_o

 

Austria, Wiedeń (widok z diabelskiego młynu)

IMG_7802

Austria, Podersdorf am See

IMG_8275

Cypr, Paphos

WP_20140514_020

Przydałaby się jakaś puenta na koniec, jednak brak mi słów. Jakie podróże wy planujecie? Gdzie i na ile? A może szczególnie polecacie jakiś kraj? Rady i komentarze mile widziane, jak zawsze :)

 

[edytowane]
Zapomniałam jeszcze o jednym kraju :) Mały bo mały, ale zawsze…

Watykan

IMG_4657

IMG_4629

IMG_4663

WP_20140701_009

 

 

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail