1. Izrael (Ejlat)

Jestem od kilku tygodni beznadziejnie zakochana w Izraelu. Kiedy udało mi się jakimś cudem zdobyć pieniądze na przelot – MSZ (Ministerstwo Spraw Zagranicznych) odradziło wyjazdy na tereny tego pięknego kraju. Bilety są aktualnie bardzo tanie, nawet z Katowic i Wrocławia w którym mieszkam. Cena oscylują w granicach 150 – 250 zł za bilety w dwie strony (na jesień i zimę). Mam nadzieję, że sytuacja z państwie w 2016 roku poprawi się na tyle, że uda mi się tam dotrzeć, jednocześnie będzie to mój pierwszy kraj w Azji, który odwiedzę. Ejlat to portowe miasto położone w Dystrykcie Południowym w Izraelu. Dominują tam szerokie pustynne doliny położone wśród gór Negewu. Aż 86% stanowią Żydzi, a temperatury często przewyższają 40 °C.

ejlat

2. Australia (Melbourne)

Największe marzenie z dzieciństwa, nigdy nie spełnione z braku pieniędzy, czasu i wizy 😛 Odległa, piękna i wspaniała Australia (widziana moimi oczami:P). Pająków i węży się nie boję, długi lot samolotem nie stanowi problemu. Na miejscu czeka rodzina. Melbourne, niegdyś stolica Australii, „Najlepsze miasto do życia na świecie”, na pewno warte odwiedzenia chodź raz w życiu. Mam nadzieję, że w przyszłym roku się uda. I w tym życiu.

melbourne

3. Szkocja

Nowe marzenie – Szkocja kojarzy mi się z Harrym Potterem, pięknymi krajobrazami i zróżnicowaną pogodą – klimat morski. Góry, doliny, puste tereny do zwiedzania, coś w sam raz na odpoczynek i dłuższe wędrówki.

szkocja

4. Hiszpania

W Hiszpanii już byłam, jednak pokochałam ten kraj bardzo, bardzo mocno. Odpowiada mi w nim wszystko – klimat, język, jedzenie, kultura i ludzie. Gdybym miała wybrać miejsce w którym chcę spędzić resztę życia – byłby to właśnie ten kraj. Jakie miasto? Alicante, Malaga, Baleary, Kanary – na mojej liście znajduje się ich bardzo wiele.

hiszp

5. Gdyby inne plany nie wypaliły

Wtedy zostaje Albania, Malezja, Borneo, Singapur, Nowa Zelandia, Szwecja, Malta, Turcja, Serbia, Rumunia, Ukraina i wiele, wiele innych… Chciałabym zobaczyć coś nowego – miejsce w którym jeszcze nie byłam. Nie ważne jakie, gdzie i za ile. Chodź raz w roku chcę być tam, gdzie jeszcze nigdy nie byłam.

2016

 

 A wy? Jakie są wasze plany na nadchodzący, 2016 rok?

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail