Witajcie po krótkiej przerwie :)

img_4016
Tym razem drogi zaprowadziły mnie do pięciu nowych krajów – m.in. Albanii. Spędziłam tam kilka dni, objechałam wiele miast (Durres, Wlorę, Ksamil i inne). Podróżowałam szlakami wysoko w górach jak i autostradami, ulicami centrów miast, lasami i wsiami. Albanię poznałam dość dobrze (w moim mniemaniu) i szczerze powiedziawszy bardzo (!) różni się ona do wyobrażeń, które przedstawiają posty wielu blogerów (i nie tylko na jej temat. „Nowa Chorwacja”, „piękne plaże”… Jak jest naprawdę? Tak:

img_4297

Albania. (PO SEZONIE)

Minusy:
– kierowcy, którzy nie potrafią prowadzić (wyprzedzanie „na trzeciego”, czasami „na czwartego” lub”piątego”),
– policja, która nie przestrzega przepisów drogowych,
– syf, brud, walające się śmieci,
– wygłodniałe psy na plażach i w całym mieście,
– miasto jako jedna wielka budowa,
– kamieniste plaże,
– niska jakość życia
– praktycznie brak atrakcji turystycznych,
– kiepskiej jakości drogi w centrach dużych miast

Plusy:
– kilka ładnych plaż, głownie w okolicach Ksamilu,
– dużo ładnych i nowych hoteli,
– widoki z górskich dróg (na morze, jeziora, wcześniej wspomniane góry),
– wysokie temperatury nawet w październiku
– dużo zwierząt na drogach i w okolicach dużych miast (krowy, konie, osiołki, świnie, kury, wiejska atmosfera:))

img_4271

Pewnie wiele osób się ze mną nie zgodzi, ale każdy ma swoje własne zdanie, a moje jest takie, że prawdopodobnie już moja noga nigdy więcej tam nie stanie :)

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail