Izrael to hit tej zimy jeśli chodzi o wyjazdy. Wszystko za sprawą wielu połączeń z Polski, słońca i morza na miejscu, a także tanich biletów lotniczych. Czy warto więc polecieć do Eilatu? I co tam w ogóle jest ciekawego?

Odpowiedź jest jedna: oczywiście, że warto. Eilat ma w sobie coś czego nie mają inne kraje – atmosferę kurortu, egzotyki, trochę Europy, różnorodności i spokoju w jednym. Tutaj znajdzie się wszystko czego się szuka. A pisząc wszystko mam na myśli nie tylko plaże (chociaż to oczywisty atut – mimo, iż są kamieniste), ale też wiele innych atrakcji.

23755541_1402942946494252_6126224983766426413_n

Co zobaczymy będąc w Eilacie i podróżując po jego okolicy (środki transportu: taxi, samochód, autobus, bus)? Między innymi to:

Dolphin reef, Timna park, Red Canyon, obserwatorium podwodne, rezerwat przyrody, plantację palm, sporty wodne i atrakcje (parasailing, banan, łódki, statki itd.), fajne centrum, pokazy fontanny, muzeum, plaże, ogród botaniczny, raf koralową, ice space, pustynię i Camel ranch. Do tego mamy blisko przejścia graniczne między Eilatem i Akabą (Jordania) albo z drugiej strony pomiędzy Eilatem a Tabą (Egipt).

Do tego wszystkiego dochodzi ZAWSZE ładna pogoda (chodzi mi o brak praktycznie zimy), palmy, pełno knajp z różnorodnym jedzeniem, długa linia brzegowa, przepiękne góry w tle i niesamowite zachody słońca.

Całości dopełnia fakt, że jesteśmy w Azji. Mamy możliwość zobaczenia Ziemi świętej, a także jest to miasto bardzo przyjazne rodzinom z dziećmi :)

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail