Co się najlepiej sprzedaje?

Siedzę już w tym trochę i zdążyłam zauważyć pewne rzeczy, które składają się na sukces (niektórych, nie wszystkich) blogerów ze sfery podróżniczej. Co się najlepiej sprzedaje w mediach społecznościowych? Co zbiera najwięcej przysłowiowych „lajków”? Od razu uprzedzam, że tekst nie odnosi się do nikogo bezpośrednio i nie ma na celu obrazy czy co tam sobie możecie pomyśleć – poniżej przedstawiam listę Top 10 najlepiej sprzedających się postów.

  1. teDramaty i afery – jest ich sporo. Konflikty między blogerami a innymi osobami/ firmami/ stronami mnożą się każdego dnia. Podkręca to komentarze, wejścia na bloga i promuje go (w imię zasady: nie ważne jak mówią, ważne żeby mówili). Wiadomo jednak, że trwa to krótko. Zacznie się nowa afera i zapomina się o starej. Dramaty odnosić się mogą także do wydarzeń, które mają miejsce podczas podróży – pobicia, kradzieże, spóźniony/ odwołany lot, zagubienie bagażu (z tych mniej ważnych), wszelkiego rodzaju ataki i sytuacje zagrażające życiu. Nie zazdroszczę nikomu jeśli przeżył coś takiego, jednak gdy decyduje się to opisać działa to nie tylko jako przestroga, ale też dobrze sprzedający się post.
  2. Konkursy – wszelakiej maści. Do wygrania pocztówki, breloczki, bransoletki, wyjazdy, książki etc. W większości polegają na udostępnieniu posta/ polubieniu strony itd. Wiadomo o co chodzi. A jak nie wiadomo… 😉
  3. Podróże dookoła świata – tutaj temat również jest szeroki. Marzy o tym niemalże każdy. Niektórzy mają to już za sobą, niektórzy opisują przygotowania/ trasę/ wstawiają najnowsze posty i zdjęcia miejsc w których aktualnie się znajdują. Piszą ile przejechali/ przelecieli kilometrów, ile krajów odwiedzili/ ludzi poznali/ jedzenia zasmakowali/ kontynentów zwiedzili/ wrażeń przeżyli… Według mnie każdy choć raz powinien odbyć w życiu taką podróż. Dlaczego? Człowiek uczy się poprzez własne doświadczenia a gdzie najlepiej je zdobyć jak nie na drugim końcu świata? Moja podróż jeszcze przede mną.
  4. Autostop – zdecydowanie tak. Robiłam niedawno ankietę gdzie jedno z pytań odnosiło się do tego o czym najbardziej lubimy czytać. Autostop wygrał większością głosów. Jest w nim coś ekscytującego – zazwyczaj jedziesz sam/ ewentualnie z przyjacielem i nigdy nie wiesz na kogo trafisz, gdzie cie zawiezie, jak daleko uda ci się dotrzeć.
  5. Egzotyka  – tutaj prym wiedzie przede wszystkim Australia, Malezja, Japonia, ale miejcie na uwadze, że pisząc „egzotyka” miałam na myśli także te dalekie wyjazdy, np. do USA. Im dalej i bardziej egzotycznie tym lepiej.
  6. Like za like/ promowanie własnych postów/ komentowanie wzajemne dla obopólnej korzyści – dobrze sprawdzone sposoby na wypromowanie bloga, zwłaszcza w jego początkowej fazie. Ogłaszanie się na grupach, forach itd. Każdy chodź raz to „przeżył” więc na pewno wie o czym piszę.
  7. Napisanie książki o tematyce podróżniczej (ew. poradnik, przewodnik etc.) – dobry sposób na zarobek, wypromowanie bloga i przy okazji napisanie świetnej książki 😉 Obecnie jestem w trakcie jednej, na następną mam odłożone pieniądze. Jakie to książki? O tym może w innym poście. Jestem zdecydowanie „za” taką formą zarobku – to się chwali. Oczywiście jeśli książka jest dobra, treściwa, nie pisana na „odwal się” i na siłę aby się wypromować – w końcu kto nie lubi czytać o podróżach? Np. do Korei? :)
  8. Sława i występy w telewizji/ radio itd. – każdy chce znać kogoś sławnego albo poznać. Jeśli zgadzamy się na występ w telewizji to po części również pragniemy rozgłosu. Nie mam nic przeciwko takim występom, żeby nie było.
  9. Erasmus/ mieszkanie za granicą – tutaj sprawa jest trochę inna. Wyjazd na Erasmusa uważam za dobry pomysł i sama żałuję, że się na niego nie zdecydowałam (niestety nie mogłam). Do wyboru są bardzo różne kierunki co jest dużym plusem 😉 Jeśli chodzi o mieszkanie za granicą to wiadomo, że wtedy twój blog zyskuje. Piszesz o podróżach i nie mieszkasz już w Polsce, to mówi samo za siebie.
  10. Zwiedzanie busem/ rowerem/ motocyklem a także innym środkiem transportu niż samolot – wiadomo, że zawsze to jakieś urozmaicenie. Łatwo możemy się wtedy przemieszczać pomiędzy miastami, zwiedzimy więcej i w jakim czasie chcemy.

 

Jest coś o czym zapomniałam? Na pewno. I to na pewno nie jedna rzecz, bo jest ich sporo, ja wymieniłam tylko te (według mnie) najistotniejsze. Zgadzacie się z nimi? A może macie jakieś uwagi?
Chętnie poczytam.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail