Koniec roku już bliskooo! Czas na podsumowanie najbardziej oczekiwanej wyprawy – na nasze pobliskie, zróżnicowane pod każdym względem, Bałkany! I nie tylko!

Jak wyglądały plany?

Podróż podzielona jest na 3 etapy. Żeby było ciekawiej i różnorodniej:
I etap odbędę samolotem, II pociągiem, a III autem.

img_3259

I ETAP zaczynam już 12-go stycznia wyjazdem do Izraela i Jordanii
II ETAP to wyjazd do jednego z krajów, który graniczy z Polską 😉
III ETAP  jednocześnie najdłuższy i ostatni, to wyjazd na Bałkany

„Tym razem jedziemy autem na Bałkany (i nie tylko). Kraje, które odwiedzimy to m.in. Serbia, Rumunia, Albania, Czarnogóra, Macedonia, Kosowo i Bośnia! A to nie wszystko…
Pisałam o tym: TU.

A jak było naprawdę?

IMG_8962

I ETAP  Naprawdę 13-go stycznia poleciałam do Izraela i to była najlepsza decyzja w moim życiu. Przepiękny, cudowny, mój ukochany kraj nr 1 na świecie. Wielkie marzenie z dzieciństwa spełnione i zamierzam tam jeszcze wrócić nie raz, nie dwa, nawet kilkanaście, jeśli starczy mi pieniędzy. Piszę „tam”, ponieważ Izrael jest mega drogi – drogie jedzenie, hotele, wstępy do różnych atrakcji – tanie tylko bilety lotnicze. Ale naprawdę warto! O Izraelu pisałam: TU, TU , TU, TU, TU ,TU i TU.
Do Jordanii nie udało nam się dojechać (a raczej dojść bo przejście graniczne było blisko – staliśmy obok niego). Dlaczego? Najzwyczajniej w świecie zabrakło nam pieniędzy i czasu. Spędziliśmy w Eilacie 5 dni, a gdybyśmy wybrali się jeszcze do Akaby w Jordanii to nie zobaczylibyśmy połowy tego co widzieliśmy w Izraelu. A warto było – były delfiny, oceanarium podwodne, plaże, pustynia, kanion, wycieczki, motorówki – skorzystaliśmy ze wszystkiego.

IMG_9387

II ETAP  Z tego co pamiętam to w lutymi (w walentynki) pojechaliśmy sobie do Pragi, autem, pozwiedzać 😛 Weszliśmy na najwyższy budynek, przeszliśmy się po moście Karola, zobaczyliśmy słynną kolorową ścianę (która okazała się niezłym kiczem). Było fajnie, zimno, trochę wietrznie. Kupiliśmy kij do selfie, który złamał mi się w torebce tego samego dnia, więc kija już nie ma 😛 O Pradze pisałam: TU.

IMG_9954

III ETAP  Najważniejszy etap podróży i najdłuższy. Najbardziej męczący, wkurzający, czasami koszmarny, ale także pełen niespodzianek, pięknych widoków, ciekawych i niesamowitych miejsc.

14707019_10207225225977732_1971083802287398539_o

Zwiedziliśmy kolejno: Słowenię, Chorwację, Bośnię i Hercegowinę, Czarnogórę, i Albanię. Po drodze jeszcze oczywiście Czechy, Austrię, Niemcy a także kawałek Włoch (Triest). Łącznie 9 państw, ale tak naprawdę to 5.

Słowenia była cudowna. Przyjechaliśmy tam z samego rana, po dwu-dniowej podróży autem, zmęczeni ale szczęśliwi. Trafiliśmy nad jezioro Bled o 7 rano (wtedy kiedy wschodziło słońce, a woda parowała). Klimat był nieziemski, widoki jedne z najlepszych na świecie jakie widziałam.

14712900_1006370712818146_7504242315463434787_o
Później spędziliśmy kilka dni w Chorwacji, która również okazała się piękna i warta zachwytów. Szkoda tylko, że nie ma piasku zamiast kamieni na plażach, ale nie szkodzi i tak jest ładnie i warto tam pojechać. Nie wiem czemu nigdy wcześniej tam nie byłam. No cóż, teraz już mogę powiedzieć, że byłam, a nawet trochę czasu tam spędziłam i zwiedziłam kilka miast.

img_3100
Następnie największy koszmar całej wyprawy. Bośnia i Hercegowina. Zarysowane auto, zgubiona tablica rejestracyjna, problemy z GPSem, wywiezienie w pole, nieładna okolica. Nie mogliśmy znaleźć hotelu… jak w amoku. Tylko Mostar wydał się w miarę przyjazny. Resztę teraz, po czasie, wspominam jako dobrą przygodę, ale nikomu czegoś takiego nie życzę.

15591337_1073277382794145_886133142992848033_o
Dojechaliśmy c u d e m do Czarnogóry, gdyż nie chcieli nas puścić przez granicę. Małe miasteczka, ale ładne i czyste. Niebieściutka woda i góry w tle. Tego nam było trzeba. Ładne plaże (choć również kamieniste), dobra pogoda (słońce w październiku), przyjaźni ludzie, oszałamiające widoki. Jak najbardziej polecam na wakacje. Żałowałam, że to tutaj nie skończyła się nasza podróż i że to nie tu zamówiliśmy nocleg…

img_3823

Hotel na dwa dni zarezerwowaliśmy w pobliskiej Albanii, ale przyjechaliśmy o dużo za wcześnie i spaliśmy na parkingu w aucie (chyba 4 raz podczas podróży). Nawet mi to już nie przeszkadzało. W sumie to nigdy mi to nie przeszkadzało, było w miarę wygodnie, tylko w nocy trochę zimno i niezbyt bezpiecznie. Hotel był czysty, ładny, z widokiem na morze. Normalnie bajka. Bajka, która kończyła się po wyjściu na ulicę. Brak chodników, straszni kierowcy, 7 zatrzymań przez policję jednego dnia, ciągłe kontrole, brzydkie miasta, mało sklepów do których nie strach wejść. Pojechaliśmy w kilka miast i miejsc i tylko wioski i góry wspominam dobrze. Świnki, krowy, owce, kozice – nigdy nie widziałam ich tylu w jednym miejscu. Pamiętam zawroty głowy od zakrętów na drogach w górach, ledwo mijające się auta, czasami ciszę, spokój i nadzieję, że nie będzie aż tak źle. W rzeczywistości cieszę się, że tak pojechaliśmy, ale nie byliśmy na to wszystko przygotowani. Wyobrażaliśmy to sobie wszystko inaczej. Zdjęcia z podróży innych ludzi wyglądały inaczej. Opisy były inne. Wszystko właściwie się różniło od tego co spotkało nas naprawdę tam na miejscu.

14691958_10207225250458344_2008359903573706777_o

Czy polecam wam Bałkany? Oczywiście! Zawsze warto zwiedzić i doświadczyć czegoś nowego. Może wy nie będziecie mieć takiego pecha jak my i nie zgubicie tablicy rejestracyjnej 😛
O Bałkanach pisałam TU, TU , TU, TU i TU.

Czy odwiedziłam 12 państw w 12 miesięcy?

Nie. Odwiedziłam ich WIĘCEJ.
Izrael, Czechy, Cypr, Niemcy, Słowacja, Grecja, Austria, Włochy, Słowenia, Chorwacja, Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra i Albania 13 państw w 12 miesięcy. Jeśli nie liczyć państw w których już kiedyś byłam to odwiedziłam 7 nowych krajów w tym roku. Czy to dobry wynik? Nie wiem, ale najlepszy w moim życiu, nigdy nie udało mi się zwiedzić tyle różnych miejsc w tak krótkim czasie.

IMG_2447

Co jeszcze się działo przez ten rok?

img_3865

Zaręczyłam się, znalazłam pracę z której od pół roku jeszcze mnie nie wyrzucili i dają mi urlopy kiedy chcę, przeszłam na ostatni rok studiów, znalazłam mieszkanie które chcemy kupić i zdecydowałam się zostać w Polsce na dłużej.
A co u was się działo? :)

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail