„(…)zamierzam zwiedzić 12 państw w 12 miesięcy, czyli dokładnie w jeden calutki rok ? I uprzedzam, że nie będzie to „przekroczyć granicę – spędzić dzień – wyjechać”. Podróż podzielona jest na 3 etapy(…)”
Więcej informacji znajdziesz klikając tutaj: projekt

1.IZRAEL

izrael - matki

Aktualnie państw na liczniku: 1/12
Podróż po Izraelu: 12 – 16.01.2016
Miasta: Eilat i okolice, pustynia Nagrev
Liczba odwiedzonych plaż w Eilacie: wszystkie
Liczba odwiedzonych atrakcji turystycznych: Oceanarium, Delfinarium, Red Canyon, Rezerwat Koralowców
Gdzie „jedliśmy”: w hotelu (szwedzki stół), w restauracji na mieście (falafele, frytki, sałatki, piwo) + jedzenie z pobliskich sklepów (ciastka, chipsy, piwo, soki) i z McDonald (coca-cola, hamburgery, lody)
Liczba zatrzymań i przesłuchiwań przez straż graniczną: 1
Liczba niedziałających numerów taxi: milion

O Izraelu pisałam: tu, tu, tu i tutaj.

IMG_8716

 

Eilat to zdecydowanie specyficzne miasto i różni się nieco od innych „kurortów turystycznych” – jak niektórzy zwykli je nazywać. Najłatwiej dotrzeć tam z Krakowa, bezpośrednio samolotem linii Ryanair. Bilety są bardzo tanie i często ich cena oscyluje w granicach 200-300 zł za bilety w dwie strony dla jednej osoby. Lądujemy w Ovdzie, skąd do Eilatu udać się możemy busami, taksówką bądź autobusem (niektórzy preferują także autostop). Ja jechałam busem i podróż przez pustynię trwała godzinę.

#BROŃ

hrey

W Izraelu będziemy ją widywać często. Kto nosi broń w Eilacie? (a kto nie? – żart)
– parkingowi,- wszyscy ochroniarze
– liczne wojsko
– straż graniczna
– policjanci
– osoby, które pilnują wejść do centrów handlowych (przeszukiwania torebek, plecaków)
O broni w Izraelu przeczytacie także tutaj: trybun broni palnej

 

12513863_829160633872489_3525265453319572230_o

#POGODA

Jako że byłam tam w styczniu  – nie spodziewałam się żaru lejącego się z nieba i wszechobecnego gorąca. Nie wzięłam jednak pod uwagę, że Izrael to w końcu już Azja (tak, wiem, Blisko wschód). Za dnia było tam około 23 stopni, jednak biorąc pod uwagę trochę inny klimat – było bardzo gorąco. Japonki, spódnice, krótkie spodnie – jednym słowem: lato. Nie licząc wiatru. Silnego, zimnego wiatru.

 

arabka

#PLAŻE

IMG_8861

Temat rzeka – było ich naprawdę dużo. Jako że zwiedziłam Eilat „od granicy do granicy” – byłam na wszystkich. Której nie polecam? Z pewnością Princess Beach ze względu na to, że wokół niej (mimo wyraźnego zakazu) rozkładają się namioty, stawiają przyczepy, przyjeżdża dużo aut. Plaża ta znajduje się tuż przy granicy z Egiptem – jest kamienista, a woda nie wygląda ładnie – zwłaszcza z daleka.

Która plaża jest najładniejsza? Zdecydowanie ta przy Rezerwacje Delfinów (Doplphin Reef) – płacąc za wstęp możesz wylegiwać się na niej cały dzień! Za darmo masz do dyspozycji krzesła, stoliki i leżaki. A do tego obecność delfinów (za siatką – jeśli chcesz z nimi nurkować – musisz dopłacić) i przepiękna, czysta woda. Raj dla nurków.

IMG_9123

W Eilacie znajdują się także najpiękniejsze rafy koralowe na świecie – o tym warto pamiętać, gdy lubisz popływać i nurkować.

IMG_8881

Niestety prawie wszystkie plaże są kamieniste (zawsze trzeba mieć ze sobą klapki, japonki żeby wejść do wody), a te przy których jest piasek (np. laguna), a woda prawie przeźroczysta serwują nam znak w postaci ZAKAZU WCHODZENIA DO WODY.

#DOKUMENTY + LOTNISKO

IMG_8747

O odprawie i lotnisku dokładnie pisałam tutaj: klik
Najważniejsze to wiedzieć, że do Izraela wjedziemy/ przylecimy tylko na podstawie pokazania ważnego paszportu (nie dowodu). Ponadto aby nie dostać pieczątki do paszportu trzeba o to poprosić przy wjeździe/ na lotnisku. Dostaniemy wtedy osobny druk do wypełnienia, który należy zachować przez cały nasz pobyt.
Lotniska w okolicy są dwa – jedno znajduje się w Ovdzie (godzinę drogi od Eilatu – to tam lądują samoloty z Krakowa), a drugie (mniejsze) umiejscowione jest w samym centrum Eilatu (loty międzymiastowe).

IMG_8700

#ZWIERZĘTA

12493409_827976790657540_4372312266676732689_o

Delfiny, koziorożce, jaszczurki, wielbłądy, żółwie, pawie, kurki, koty, psy (więcej kotów – prawie jak na Cyprze – one są wszędzie) – w Eilacie znajdziemy ich sporo 😉 Zwłaszcza udając się do Dolphin Reef albo do Obserwatorium podwodnego.

IMG_9109

#CZYSTOŚĆ

Niestety w Eilacie czysto nie jest. Byłam już (dopiero?) w 13 krajach i chyba w żadnym nie było aż tak brudno 😉 W restauracjach (zwłaszcza przy plażach) stoliki aż rażą brudem, kleją się, jest na nich pełno kurzu. Zamówiłam danie za prawie 70 zł i dostałam brudny talerz. Także wszystkie leżaki, krzesła – wyglądają jakby nie były myte od lat 😛  Wkurzające są też koty, które nie dają ci normalnie zjeść, wsadzając pyszczek do twojego talerza. Mieszkałam w 4-gwiazdkowym hotelu, który miał całe brudne zasłony, fotele, podłogę. Jedyne czyste miejsce to było łóżko ze świeżą pościelą- więc wszystko w porządku 😉 Rozumiem, że może nie przywiązują tam aż takiej wagi do czystości, jak np. na Majorce czy na Cyprze, jednak to widać. Zdecydowanie. Od razu po przyjeździe.

 

IMG_8630

#ATRAKCJE

Jest ich mnóstwo! Przed przylotem bałam się, że nie będę miała co robić w Eilacie, jednak miałam i to sporo do zwiedzania! Prawie wszędzie chodziliśmy pieszo, dlatego obeszliśmy całe miasto w jedną i drugą stronę. Byliśmy przy granicy z Jordanią i Egiptem. Tak w skrócie: co można zobaczyć w tym mieście i okolicach?

IMG_9140

  • Dolphin Reef
  • Coral World
  • Camel Ranch
  • Timna Park
  • Red Canyon
  • Przepłynąć się łódką albo statkiem – koniecznie! My płynęliśmy motorówką 😉

IMG_9147

#PODSUMOWANIE

IMG_9387

Mimo kilku rzeczy, które mi się nie podobały (takich jak brud i ceny) – oceniam Eilat na 10/10. To był niezapomniane chwile, od samego momentu lądowania w Ovdzie. Przepiękne rafy, delfiny, mili ludzie, przygody z wojskiem, dobre jedzenie w hotelu, mnóstwo atrakcji, rejs motorówką, piwo na plaży, słońce – naprawdę było warto!

 

IMG_8898

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail